Polecamy         
apartamenty
i pokoje gościnne

turystyka
kraków noclegi
fotograf kraków
wrocław noclegi
poznań noclegi


Potęga Stalowej Woli
Marek A. Stańkowski
Zobacz!


Panzerkrieg
McCarthy Peter
Syron Mike

Zobacz!


Czołg T - 34
Baryatinsky Michaił
Zobacz!


Czołgi. Przekroje
Przewodnik encyklopedyczny

Haskew Michael E.
Zobacz!


Czołgi
i pojazdy bojowe
Ilustrowana encyklopedia

Jackson Robert
Zobacz!

        

CZOŁGI

   Trzy podstawowe cechy odróżniają czołgi od innych pojazdów. Są to: uzbrojenie, opancerzenie oraz zdolność do poruszania się w wyjątkowo trudnym terenie. Niektóre czołgi są nawet w stanie poruszać się na lub pod wodą.
   Już na samym początku I wojny światowej pojawiły się samochody pancerne. Poruszały się one na kołach, więc mogły operować wyłącznie po stosunkowo gładkim terenie, najlepiej po utwardzonych drogach. Pojazdy takie zupełnie nie nadawały się do atakowania nieprzyjacielskich okopów, gdyż utknęłyby natychmiast w grząskim i nierównym terenie.
   W 1882 roku John Fender, Anglik pracujący w Argentynie, zbudował pierwszy pojazd gąsienicowy. Jak wtedy mówiono pojazd rozpościerał sobie sam drogę przed kołami. Pojazd Fendera był maszyną parową poruszającą się na dwóch gąsienicach składających się z metalowych płyt połączonych giętko między sobą. Pojazdy takie mogły poruszać się tam, gdzie zwykłe samochody grzęzły, dlatego szybko znalazły zastosowanie w rolnictwie.
   Już pod koniec 1914 roku dowództwo doszło do przekonania, że angielskie wojska walczące we Francji powinny dysponować uzbrojonymi oraz opancerzonymi pojazdami gąsienicowymi, będącymi w stanie atakować linie okopów wroga z gniazdami karabinów maszynowych. Spośród pierwszych pojazdów próbnych najlepszy okazał się zaprezentowany armii we wrześniu 1915 roku "Mały Willie". Prace nad tym modelem zostały jednak wkrótce wstrzymane, gdyż nie był on w stanie pokonywać rowów (a w tym i okopów) szerszych niż 1,2 metra. Równocześnie pracowano nad inną konstrukcją, która była gotowa w grudniu 1915 roku. Ten prototyp, protoplasta wszystkich czołgów, został nazwany "Matką". Pojazdy takie określano oficjalnie nazwą "niszczycieli karabinów maszynowych" bądź też "okrętami lądowymi", jednak by zmylić wywiad nieprzyjaciela używano nazwy "tank" - co po angielsku oznacza "zbiornik". W istocie, pierwsze konstrukcje mogłyby zostać łatwo pomylone ze zbiornikami na paliwo. Nazwa "tank" przyjęła się w wielu językach, w tym i w rosyjskim.
   Pierwszym czołgiem, który wszedł do produkcji seryjnej, był brytyjski Mark I (Mk I). Czołg ten ważył 28 ton, miał 8 metrów długości oraz 2,4 metra wysokości i mógł pokonywać rowy do 3,5 metra. Napędzany był 105 - konnym silnikiem Daimlera, rozwijając maksymalną prędkość 6 km/h. Jego załogę stanowiło aż 8 osób: dowódca, kierowca, dwóch mechaników kontrolujących gąsienice oraz czterech strzelców. Spośród 150 wyprodukowanych Mk I połowę wyposażono w 2 działa 57 mm oraz 4 karabiny maszynowe, a połowę w 6 karabinów maszynowych. Czołgi te weszły po raz pierwszy do akcji w czerwcu 1916 roku. Umożliwiły wojskom brytyjskim zdobycie kilku linii dobrze bronionych okopów, jednak ugrzęzły w błocie. To doświadczenie uświadomiło dowództwu, że nawet pojazdy gąsienicowe nie są w stanie operować w każdym terenie.
   Nieco inną drogą poszli Francuzi. Trochę później, lecz również w 1916 roku, do akcji weszły ich lekkie czołgi Renault, ważące zaledwie 6,7 tony i obsługiwane przez dwuosobową załogę. Natomiast w odpowiedzi na konstrukcje Ententy, Niemcy opracowali własny czołg, jednak okazał się on nieudany. Wyprodukowano ich bardzo mało.
   W tym czasie Brytyjczycy rozpoczęli już produkcję następców Mk I. W 1916 powstają Mk II oraz Mk III, a do końca wojny powstały dalsze modele, z ostatnim MK VIII.

   Wielki postęp w budowie czołgów dokonał się w latach 20 i 30. W dniu wybuchu II wojny światowej czołgi były wszechstronnymi pojazdami bojowymi, mogącymi poruszać się ze znacznymi prędkościami, nawet powyżej 60 km/h.
   W I wojnie światowej 20 niemieckich czołgów okazało się niewypałem, lecz w 1939 roku Niemcy dysponowali dobrze wyposażonymi i zorganizowanymi dywizjami pancernymi. Opracowali też rewolucyjną taktykę działania jednostek pancernych. Niemieckie dywizje pancerne przeszły przez Polskę w ciągu niecałego miesiąca, pokonanie dużo silniejszej Francji zabrało im 6 tygodni. Francuska armia posiadała mniej więcej tyle samo czołgów co Niemcy, lecz nie potrafiła ich właściwie wykorzystać. Armia brytyjska straciła pod Dunkierką prawie wszystkie swe czołgi i w obliczu grożącej inwazji, Wyspy pozostały prawie bezbronne. Na szczęście do inwazji nie doszło, Brytyjczycy mieli czas na odbudowę swych sił pancernych, które zaczęli wykorzystywać od 1941 roku w Afryce Północnej. Siły pancerne rozbudowywali oraz unowocześniali wówczas także Rosjanie i Amerykanie. W 1941 roku okazało się znowu, jak ważna jest taktyka działania. Szybkie i silne niemieckie dywizje pancerne po raz kolejny rozgromiły przeciwników, tym razem Związek Radziecki. W czerwcu 1941 roku na ZSRR ruszyło 3700 czołgów niemieckich. Jednak to dopiero jesienne słoty i sroga zima zatrzymały pancerne kolumny Wehrmachtu.
   Jednym z najlepszych czołgów tamtych czasów był niewątpliwie radziecki T - 34. Ten średni, 28 - tonowy czołg uzbrojono w działo 76,2 mm (zastąpione pod koniec 1943 roku działem 85 mm) oraz zaopatrzono w 500 - konny silnik umożliwiający jazdę z prędkością 48 km/h. T - 34 był szybki, dobrze opancerzony i uzbrojony oraz trudny do trafienia. Niemcy byli pod wielkim wrażeniem tej konstrukcji, znacznie przewyższającej ich PzKpfW IV. Ich odpowiedzią na T - 34 był średni czołg PzKpfW V Panther, czyli Pantera, zresztą w znacznym stopniu wzorowany na radzieckiej maszynie. W 1942 roku wprowadzili do uzbrojenia także doskonały czołg ciężki - Tygrysa. Ten z kolei był reakcją na radzieckie ciężkie KW oraz ich następców JS (skrót od Józef Stalin) wyposażone w działa 122 mm. W porównaniu z tymi konstrukcjami brytyjskie Churchille, Cruisery, Crusadery i Cromwelle wypadały dość słabo. Podobnie zresztą amerykańskie Shermany M4, skonstruowane dość szybko na bazie M2 i M3 - ich zaletą były stosunkowo niskie koszty produkcji, nieskomplikowana technologia, wytrzymałość i stosunkowo mały ciężar. Dlatego właśnie Shermany stały się podstawowymi czołgami wojsk alianckich, choć w otwartym polu nie były w stanie zwyciężyć z Panterami.
   Większość współczesnych czołgów jest napędzana silnikami Diesla, choć kilka modeli wyposażono w silniki turbinowe. Typowy silnik czołgu to jednostka 12 - cylindrowa o mocy około 1300 - 1500 KM. Może nadać 55 - tonowemu kolosowi prędkość ponad 70 km/h, oczywiście gdy czołg porusza się po płaskim, równym i twardym podłożu. Kierowanie czołgiem odbywa się poprzez różnicowanie prędkości przesuwania się gąsienic. Po obu stronach kadłuba sześć, siedem kół pokrytych pełną gumą przenosi ciężar pojazdu na gąsienicę, a przez nią na podłoże. Dawniej czołgi były wyposażane w pancerz ze specjalnej stali chromoniklowej, dziś używa się pancerzy aktywnych, z wbudowaną warstwą plastikowych granulek lub cieczy, polepszającą odporność na pociski przeciwpancerne. Pancerz którego grubość może miejscami dochodzić do dwunastu centymetrów, czasami stanowi nawet połowę masy czołgu.
   Współczesne czołgi można zgrupować w dwóch głównych klasach: czołgów średnich i lekkich. Te pierwsze stanowią główną siłę uderzeniową jednostek pancernych, są silnie uzbrojone i opancerzone. Zaliczamy tu niemieckie Leopardy I i II, amerykańskie M-1A1 Abrams, francuskie AMX 30, brytyjskie Challengery oraz rosyjską rodzinę T-70 i T-90, w tym nasze polskie T-72 i najnowsze czołgi Twardy (foto).
   Armata czołgu niszczy wozy bojowe przeciwnika, natomiast karabiny maszynowe stanowią ochronę przed piechotą oraz lotnictwem. Armata ma zwykle kaliber od 100 mm do 120 mm i najczęściej jest gładkolufowa. Można z niej wystrzeliwać pociski przeciwpancerne oraz odłamkowe. Umieszcza się ją w obrotowej wieży, jednak kąt jej podniesienia jest stosunkowo niewielki. Wyjątkowym czołgiem jest szwedzki Stridsvagh 103A - nie ma on wieży, a armata jest montowana w kadłubie.
   Gdy na polu walki spotykają się dwa czołgi, to zwycięzcą jest zwykle ten, który odda pierwszy strzał. Dlatego współczesne maszyny są wyposażone w komputerowe systemy kierowania ogniem, zapewniające szybkie oraz celne strzelanie. Celowniczy ma za zadanie trzymać cel w polu widzenia, a komputer za pomocą różnych czujników mierzy względną prędkość celu i czołgu, prędkość wiatru, kierunek i odległość do celu. Komputer wycelowuje działo, maksymalizując tym samym prawdopodobieństwo trafienia.
   Lekkie czołgi, takie jak rosyjskie PT-76, amerykańskie Sheridany i brytyjskie Skorpiony, są używane zwykle do zadań rozpoznawczych. Są szybkie (mogą rozwijać prędkość powyżej 80 km/h), jednak uzbrojeniem (zwykle armata o kalibrze około 76 mm) i opancerzeniem zdecydowanie ustępują czołgom średnim. Oba rodzaje czołgów można uzbroić w wyrzutnie kierowanych pocisków rakietowych. Obie klasy czołgów są też przystosowane do pokonywania przeszkód wodnych. Przez rzeki o głębokości do 2 m większość czołgów może po prostu przejechać po dnie. Gdy woda jest głębsza, lekkie czołgi zwykle przepływają ją, gdyż są to w większości amfibie, w wypadku cięższych modeli przejeżdżają po dnie w kompletnym zanurzeniu.





Copyright © 2004- prlk. Wszelkie prawa zastrzeżone. Aktualizacja: